• Wpisów:415
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 12:53
  • Licznik odwiedzin:26 712 / 2498 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Pracowity początek roku. Biuro nieruchomości, w którym pracuje dostaje pierdyliard zleceń więc prawie nie funkcjonuję inaczej niż z nosem w mailu i programie dla biur nieruchomości ot co!
Nie powinnam narzekać. Mam najwspanialszego faceta na świecie, którego naprawdę kocham. Mieszkamy ze sobą kilka miesięcy i wszystko się zgadza jest jak być powinno. Mam pracę, życie, dom.
A jednak mam coś w sobie depresyjnego. Po co i dlaczego? Bez potrzeby, ale siedzi we mnie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Oficjalnie i nieodwołalnie jestem nienormalna.
Z maćkiem rok nam mija 8.01. a ja w natłoku tego, że pierdyliard moich znajomych się zaręczyło, zaczynam dostawać pierdolca na temat tegoż pierścionka zaręczynowego na palcu.. agrhh sama sobie mam ochotę urwać łeb. Nie naciskam na Maćka i nawet słowem o tym nie wspominam no bo bez przesady, ale to co się dzieje w mojej głowie..PARANOJA
  • awatar Mademoiselle Anne: u mnie przez święta duużo znajomych się zaręczyło. mi tak się nei spieszy:) mimo, że 3 lata jestem w zwiazku
  • awatar livesoldier: Rok to chyba trochę mało, nie sądzisz? Wytrzymaj to i radość będzie większa jak już uklęknie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Chryste zasypało pół hmm trzy czwarte mojego osiedla i dalej sypie śnieg..a ja dziś uroczo i do roboty i na szkolenie, które jest po drugiej stronie warszawy jakimś cudem dojechać i odebrać końcówkę prezentu dla Maćka.
"jest super jest super, więc o co ci chodzi"...
Sypie.
Poza tym mam dość jednej nieznośnej panny K., znamy się hmm prawie 4lata i całkiem lubimy, ale jak moja opinia jest nie po jej myśli..przestaje się odzywać.. bardzo dojrzale. I tak wielokrotnie gryzłam się w język kiedy sugerowała, że mój związek z Maćkiem jest nieudany itd, omijałam te teksty, mimo,że mnie mocno irytowały bo po prostu uznałam, że jakikolwiek komentarz nie ma sensu. Komentarze, które miały uderzać wg jej mniemania we mnie też kwitowałam uśmiechem pod nosem bo mało mnie obchodziły. Ale czara wkurwu się przebrała i najzwyczajniej mam dość. Poziom irytacji zbliża się do niebezpiecznego levelu.
  • awatar Valkiria !: Trzeba jej wygarnąć ! :)
  • awatar skomplikowana89: u nas powoli po śniegu. a takie panny które nie potrafią zaakceptować innego zdania niż ich są po prostu zajebi... też znam taką jedną, super kumpela (oczywiście dopóki mam takie samo zdanie jak ona) :P
  • awatar Mademoiselle Anne: u mnie nie ma ani grama sniegu.. po co sie wpierdziela, przeciez to nie jest jej sprawa;/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
No to ładnie, kolejny dzień będę pracować w domu, bo ucho nie pozwala mi funkcjonować w ŻADEN sposób. Dziś laryngolog. Fuck! nienawidzę laryngologów. Mam traumę z dzieciństwa. W mojej głowie zaraz pojawiają się dźwięki ze "szczęk" jak podchodzi do mnie lekarz. Ale boli na tyle, że przełamię strach.
 

 
No i nastąpił spektakularny come back zapalenia mojego ucha. Umieram.
 

 
Ja pierdzielę, jakbym w końcu dowiedziała się o co mi chodzi to myślę, że nastąpiłby koniec świata. Nie grozi nam to. Nie mam pojęcia co mi się roi w tej głupiej głowie i czemu.
Maciek jest święty że ze mną wytrzymuje. jak boga kocham.
 

 
okej, chodzę non stop podminowana i poddenerwowana i po prostu mam dość. Wszystkiego, wszystkich. Siebie. Było miło, ale się skończyło.
Wczoraj było nasze, moje i Maćka 11 miesięcy i co .. kłótnia. Spięcie. Pojechaliśmy najpierw do swoich domów rodzinnych, pół dnia oddzielnie. a potem ja wielce sfochowana i zła na cały świat dałam światu popalić. Wiem, że to głupie, ale po prostu nie umiem się powstrzymać. Nosz kurwa.
  • awatar Mademoiselle Anne: ja wczoraj mojemu robiłam awantury o byle co.. dzisiaj tego zaluje, ale wlasnie - mam taki dziwny charakter:(( nieraz czepiam sie o cos malego, a jak juz zaczniemy sie klocic to z malej rzeczy robi sie wielka klotnia
  • awatar Valkiria !: Znam to ... ;) Tzn ten porywczy charakterek :)
  • awatar Margot Delacroix.: Tak.. dać światu popalić... to my kobiety ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jezu jak mi się nie chce iść do pracy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Zapalenie ucha trwa i hula w najlepsze
Dziś pracuję w domu więc o tyle dobrze, duuuża ulga.
Zimno jest i śnieg leży na ulicach BrRr. Wolałabym, żeby ktoś mnie obudził na wiosnę. o i to jest pomysł.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Mimo okropnego bólu ucha jestem przeszczęśliwa. Jest Maciej.
 

 
Jak nie urok to sraczka czy przemarsz wojsk jak kto woli.
Jak już mam pracę zdalną i mogę pracować w domu, mam łóżko itd. to uwaga! dostałam w gratisie zapalenie ucha.
U-mie-ram.
Boli mnie pół twarzy od tego łzy napływają do oczu i ogólnie padam. Aaa no i oczywiscie dostałam jeszcze okresu.
Mental high 5!
 

 
no i mamy łóżko i dziś pracuję w domu więc książka i "detektyw Monk" na zmianę. chill a po obiedzie skończę robotę.
Cudnie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jak Boga kocham nie wiem dla kogo oni robią te meble z ikei. Wczoraj składaliśmy szafkę pół dnia i brakuje nam jeszcze drzwiczek.. hmm może na czas składania miało wpływ to, że sporo czasu poświęcaliśmy sobie..
Także dziś składamy łóżko.
Aaa no i po pierwszym dniu w pracy jedyne na co mam ochotę to fura jedzenia jeszcze trochę jedzenia i łóżko plus książka. Niestety pozostaje mi jedzenie bo łóżko jest jeszcze w postaci kartonu
 

 
no i pięknie. Po 2 miesiącach mieszkania kupiliśmy wreszcie łóżko mmm
 

 
No to jestem w SZOKU. Maciek zaproponował mi, żebyśmy poszli na targi ślubne..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
no i proszę poszłam dziś na rozmowę kwalifikacyjną i BUM ! od ręki dostałam pracę!
Start- poniedziałek godz. 10
 

 
U mnie bez zmian. Od rozmowy kwalifikacyjnej do kolejnej i tak w kółko. Poza tym spokojnie. Z Maćkiem się układa jak najbardziej, stoicki spokój. Tylko ja czasem czuję, że chciałabym jeszcze być PRZEZ NIEGO podrywana. A tak. On wstaje rano do pracy budzimy się razem, on wychodzi ja sprzątam, on wraca z pracy i jest zmęczony więc wanna, kolacja, laptop. I tak codziennie. W sobotę Maciek na pół dnia jedzie do domu. Wieczorem jest zmęczony i niedziela, w którą najczęściej zajmujemy się domem. Nie mówię, że mi to przeszkadza, bo tak nie jest. Kocham Maćka i uwielbiam z nim te spokojne wieczory, życie. Czasem po prostu chciałabym się poczuć jak na początku.
 

 
Z Maćkiem szukamy intensywnie puf takich wielkich poduch do siedzenia do naszego gniazdka. Oglądam wczoraj pufy w necie i mówię do Macieja
Ja-Maciek te pufy kosztują po 200zł, 2 stówy?! w dupie to mam
M- wiesz co ja już bym wolał na tych dwóch stówach usiąść.


umarłam

więc na razie zostaje kanapa.
 

 
Wygrałam Wygrałam!! bilety na pokaz przedpremierowy filmu ha! trzeba było napisać opowiadanie o swojej ulubionej zabawce z dzieciństwa i Badum-tsss wygrałam!
  • awatar Kogel - Mogel: kojarzę, kojarzę :D nie miałam sama, ale miałam okazję się tym "bawić" ;)
  • awatar czikulinka: @Kogel - Mogel: nie wiem czy kojarzysz, ale pewnie tak, bo jesteśmy w podobnym wieku. do korkowej tablicy były dolożone figurki takie różne koło kwadraty prostokąty, trójkąty młoteczek i gwoździki. układało się z tego różne rzeczy. Z tatą godziny całe temu poświęcaliśmy
  • awatar Kogel - Mogel: a jaka to zabawka ?? :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
okej znalazłam pracę, ale jak przeczytałam opinie o niej w internecie- zrezygnowałam.
Kilkanaśdzie/kilkadziesiąt opinii o braku wypłacania pensji, nie podpisywaniu umów itp, itd. Trzeba uważać. Raz już się wkopałam w tego typu aferę, pracę za darmo i dziękuję postoję.
Także kolejny dzień nad wysyłaniem cv.
 

 
Za oknem plucha zimno i zle, a ja goraca herbatka i czekanie na przyjaciółkę, z którą się nie widziałam parę miesięcy i się naprawdę mocno stęskniłam. jest dobrze.
Zaczynam się tylko martwić pracą...
 

 
Tak sobie myślę, że jestem pewna siebie. Nigdy nie byłam nieśmiała. Zawsze "hop do przodu" i naprawdę jakby to nie zabrzmiało uważam większość ludzi za głupszych od siebie. I teraz mogę się doczekać komentarzy typu "Ty taka owaka" ale tak jest i już.
Nie chodzi wcale o studia, ale dużo czytam, dużo wiem. Po prostu. Czy to już jest zadufanie w sobie?
  • awatar FeeeniKs: niektórzy mają duzą pewność siebie, tylko żeby granicy nie przekroczyć, bo możesz podpaść wielu osobom
  • awatar kicol: wiesz,ludzi boli jak ktos jest swiadomy swojej wartosci,wiem cos o tym,mam podobnie jak Ty,a jak mnie za to nienawidza;)
  • awatar Valkiria !: Nie wiem ale mam tak samo :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Ale leje. Dzięki, że nie muszę wychodzić z mieszkanka. Uf oraz kamień z serca. Pobiegnę tylko szybko poprzez deszcz na targ zakupić coś na obiad. A tak to herbatka serial i ciepłe mieszkanko.
Poszukiwania pracy nadal intensywne. Trzymajcie kciuki.
 

 
No tak.. Nie lubię tego dnia. Tych przepychanek na cmentarzach. Pańskiej skórki pod nimi.
12. lutego będzie 10 lat jak nie żyje mój Tata. I dzisiejszy dzień nie jest dla mnie dniem zadumy i wspomnień o Nim. Bo myślę o Nim prawie codziennie. Tyle.
Oczywiście msza za Tatę była. Maciek na szczęście pojechał ze mną. Potem wszedł do mojej Babci, pogadał z moją rodziną. Mieć w Nim oparcie to jest coś zupełnie niesamowitego. To jak mocno go kocham to wszystko. O i proszę wzruszyłam się, bo dziś niestety noc bez Niego. Zostaliśmy dziś oboje w naszym rodzinnym mieście i dopiero jutro wracamy do NAS do NAS !! nasze mieszkanko. <3 jutro wieszamy półki, i kupujemy dywan. HeLL yeah! o i dostaliśmy Wok od "teściowej" więc może ktoś, kto to czyta ma łatwe i proste wokowe przepisy? 8.11 jest nasza hmm 10miesięcznica wypadałoby coś upichcić.
 

 
Uciekłam z korporacji, praca w molochu gigantycznym gdzie jest się mrówką mnie przerosła. Nie tylko ja uciekłam. Parę osób odeszło. Czułam się tam strasznie staro i zdołowana. Swoją drogą, teraz na biegu szukam innej pracy i to wcale nie jest łatwe.
Ale znajdę co jak co ! ale dam radę. Muszę. Mieszkam z Maćkiem utrzymujemy się sami. muszę mieć pieniądze. Poza tym ja tak bardzo je lubię wydawać.
Materialistka.
  • awatar Valkiria !: Chyba każdy lubi swoje pieniądze :D
  • awatar kicol: Ha,mialam to samo!tez ucieklam,tamta praca pozornie doskonala,niszczyla moja pewnosc siebie i doslownie uwstecznialam sie.Dasz rade z nowa praca,kto szuka,ten znajdzie!powodzenia!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
No to dziś dla odmiany jestem szczęśliwa. Poszłam rano na targ zrobiłam zakupy teraz herbatka i serial no ! jest dobrze po prostu jest dobrze.
Oprócz tego, że mega boli mnie ząb a jeszcze bardziej niż boli ja się boję dentystów. Nigdy przenigdy nie chciałabym być dentystką Fuj.
Wczoraj z Maćkiem gadaliśmy o najgorszych zawodach świata moje typy(kolejność nie ma znaczenia)
1) śmieciarz
2) pedikiurzystka
3) siedzenie na kasie w wielkim supermarkecie
 

 
Mam takie wahania nastrojów, że dzieje się jakaś masakra w głowie. Nie wiem o co chodzi. Może to ta P$#^&lona pogoda, może ja po prostu jestem "inna" ale mam ochotę się zagrzebać w łóżku i absolutnie nigdzie, nigdzie się nie ruszyć
  • awatar kicol: rozumiem Cie doskonale,mam to samo,tylko ja znam powod swojego samopoczucia-moj facet.demotywuje mnie totalnie...
  • awatar Valkiria !: To zdecydowanie ta pogoda ;)
  • awatar deceived.: to na pewno przez pogodę! :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Korporacja mnie dobiła do dna samego. a i owszem. Uciekam z tej pracy.
Szukam usilnie czegoś lepszego i wysyłam CV w świat.
Plan jest prosty. Obrastać w pieniądze niczym Grycanki w tłuszcz
 

 
nie dalej jak w sobotę, z westchnieniem stwierdziłam, że odkąd mieszkam na mokotowie nie spotykam tylu świrów i o ! proszę. Podszedł dziś do mnie żul i mówi "Pani, Pani ja nie wiem co mnie gryzie pchły czy Donald Tusk. I jeszcze, żeby w jaja gryzło, a tu nie! w dupę powiem pani, w dupę!" czyli u mnie wszystko wróciło do normy
  • awatar Kogel - Mogel: mnie ostatnio jakiś żul częstował cukierkami na przystanku autobusowym ... widocznie wyglądam na jakąś niedożywioną ;) namolny był strasznie - na szczęście znalazł się "rycerz" który żula przepłoszył i jeszcze się grzecznie zapytywał: "czego ten stary buc od pani chciał? wszystko w porządku?" :D wnoszę więc, że nie jest tak źle!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Pierwsza noc bez Macka minęła nie najlepiej, prawie bez snu, nieogarnięta. Cóż...
Chce już wracać na mokotów, tam się czuję bardziej w domu niż tu..